Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem

Paul McCartney.

piątek, 8 grudnia 2017

Bulion warzywny z dyniowymi kluseczkami

Za oknem jesień, to doskonała pora na rozgrzewający bulion z sezonowych warzyw z dyniowymi kluseczkami. Do wykonania bulionu wykorzystałam kawałek dyni Hokkaido, to moja ulubiona. Można ją piec, dusić, kisić, marynować a nawet jeść utartą z marchewką jako surówkę. Potrzebowałam również 1 marchewkę, 1 korzeń pasternaku( może być pietruszka albo oba) korzeń selera , cebulę, 2-3 ząbki czosnku, 1 papryczkę pepperoni . To użyłam ja, bo to akurat miałam w lodówce, ale oczywiście można dodać jeszcze inne warzywa korzeniowe np: brukiew lub czarną rzepę albo topinambur lub kalarepę. Trzeba tylko zachować równowagę pomiędzy słodkim a wytrawnym smakiem. Żeby czegoś nie było za dożo i nie zdominowało wywaru. Przyprawiłam solą, liściem laurowym i  zielem angielskim. Gotowałam na wolnym ogniu aż warzywa zmiękły. Następnie całość przecedziłam przez sitko wyłożone gazą. Płyn redukowałam jeszcze tak aby mieć około litra wywaru. Na koniec dodałam posiekana kolendrę i pora , ale może być pietruszka lub inna zielenina i doprawiłam do smaku sól i pieprz.
Dyniowe kluseczki zrobiłam wykorzystując ugotowane warzywa. Kawałek dyni, marchewki , pasternaku i selera zmiksowałam w ilości by otrzymać szklankę musu . Jeszcze ciepły mus wymieszałam z  łyżką maki ziemniaczanej i łyżką mielonego lnu a następnie wyrabiałam dosypując mąki kukurydzianej tak by ciasto było podobne jak na kopytka. Uformowałam małe kulki i ugotowałam w osolonej wodzie . Po wrzuceniu do gotującej wody i wypłynięciu gotowałam jakieś 3 minuty a potem na chwilę przerzuciłam łyżką cedzakowa do zimnej wody by zahartować i przelałam na sitko.  Takie kluseczki można jeść w bulionie ale myślę, że też mogą smakować z sosem i surówką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie kradnij !

Akcja: Nie kradnij zdjęć!

Liczba wyświetleń w ostatnim miesiącu